Rozdział 7 - Projekty edukacyjne z PMP

Audiobook "Maks konsulski w akcji"

Rozdział 7 – Gra w statki

Audiobook

Pobierz kazuśnik do rozdziału 7. (PDF)

Pobierz kompletny kazuśnik z prawa międzynarodowego publicznego (PDF)

Cornstrang

− Świetnie…Powroty do domu w taką pogodę należą do moich ulubionych. – pomyślałem ironicznie, otrzepując parasol z nadmiaru wody, zmęczony po całym dniu w ambasadzie. - Nic na to nie poradzę, trzeba nauczyć się kochać każdą pogodę. Pozytywów ulewy poszukam jednak innym razem, w tej chwili marzy mi się gorące kakao, mój fotel, nogi do góry i kolejny odcinek serialu „Niewytłumaczalne Zdarzenia”. W końcu z uwagi na tę publikację opłacam już któryś miesiąc platformę streamingową, a wciąż nie znajduję czasu na oglądanie.

Po powrocie do domu i krótkich przygotowaniach, rozsiadłem się w swoim ulubionym fotelu. Popijając małymi łykami gorący napój, włączyłem telewizor. Powitały mnie emitowane wiadomości. Już chciałem przełączyć na wypatrywany odcinek fascynującego serialu, gdy moją uwagę przykuły urywki nagrań akcji ratowniczej statku pod bardzo dobrze znaną mi banderą. Należała ona do państwa, do którego od dawna chciałem się wybrać na kulinarną eskapadę, a mianowicie do Republiki Tysiąca Wysp. W tle wybrzmiał głos reportera:

„W nawiązaniu do wydarzenia sprzed kliku dni, kolizji statku celnego Republiki Tysiąca Wysp z niezidentyfikowanym obiektem na morzu terytorialnym Cesarstwa Ziemi: w trakcie incydentu nikt nie ucierpiał, konieczna była jednak ewakuacja załogi statku oraz odholowanie go do najbliższego portu w celach przeprowadzenia napraw. Przypominamy materiał emitowany w zeszłym tygodniu, kiedy to odbyły się manewry militarne cesarstwa:
-Cesarstwo Ziemi po raz kolejny manifestuje swoją potęgę militarną. Na rozpoczętych w dniu dzisiejszym manewrach Marynarki Wojennej Cesarstwa Ziemi zaprezentowano nowe pociski rakietowe. Manewry odbywają się w odległości 10 mil od linii brzegowej na morzu terytorialnym Cesarstwa oraz mają trwać przez najbliższe 2 dni. Głównym punktem manewrów, było zaprezentowanie niszczycielskiej mocy nowej broni. W celach prezentacyjnych został zatopiony 60 - tonowy, przeznaczony do złomowania, statek kontenerowy oraz statki pomniejsze. Jak podaje w swoim komunikacie Cesarstwo Ziemi, jest to aktualnie najnowocześniejsza i najbardziej celna rakieta średniego zasięgu na świecie. Cesarstwo w komunikacie prasowym oraz w informacji dla mediów przekazało, że ostrzega i nie zaleca przepływu przez swoje wody terytorialne, z uwagi na pozostałości po manewrach, które będą sukcesywnie usuwane przez kolejne tygodnie.

W dzisiejszym wystąpieniu, Premier Republiki Tysiąca Wysp wypowiedział się w kontekście zdarzeń: Wygląda na to, że zagadka została rozwiązana. Po odbytym śledztwie, możemy stwierdzić jednoznacznie, że nasz statek zderzył się z wrakiem statku kontenerowego, zatopionego przez Cesarstwo Ziemi podczas ubiegłotygodniowych ćwiczeń marynarki wojennej. Wrak osiadł na mieliźnie pod taflą wody. Miejsce nie było w żaden sposób oznaczone, nic nie wskazywało na czyhające tam niebezpieczeństwo. Będziemy domagać się przejęcia kosztów naprawy naszego statku przez Cesarstwo Ziemi.”

− No to się podziało. - pomyślałem. - Jestem ciekaw, czy będą otwarci na współpracę z Republiką. Przecież wiadomym jest nie od dzisiaj, że cesarstwo ma zazwyczaj „swoją rację” i nie jest otwarte na kooperację międzynarodową. Swoją drogą, czy Republice aby na pewno należy się odszkodowanie za zaistniałą sytuację? Po chwili porzuciłem jednak swoje rozmyślania i skupiłem się na najnowszym odcinku ,,Niewytłumaczalnych Zdarzeń”.

To skupienie przerwał mi telefon, który mimo podjętej przeze mnie próby zignorowania go dzwonił i dzwonił. Z niepocieszoną miną sięgnąłem po głośne urządzenie i przewracając oczami na widok zdjęcia Wiesława odebrałem.

− Cześć, Maks. Przepraszam, że cię niepokoję o tak niestosownej porze, ale dzwonię z propozycją, która być może ci się spodoba. Ale najpierw jedno pytanie – czy masz chorobę morską?

Uniosłem oczy, błagając wszystkie siły o cierpliwość.

− Nie, nie mam – skłamałem. - ale do rzeczy, Wiesław, jest już późno.

− Tak, tak, przepraszam. Mianowicie wyjeżdżam za tydzień, a raczej wypływam, w delegację i potrzebuję kogoś bystrego. Co powiesz na rejs ,,Błękitną Przygodą Hao Tonga”?

Zamurowało mnie. To przecież świetna okazja do rozwoju mojej kariery w zawrotnym tempie! Oby tylko mój żołądek wytrzymał…

− Bardzo chętnie. Prześlij mi, proszę, więcej szczegółów podróży w wolnej chwili. – odparłem podekscytowany.

− Jasne, jutro rano będą na twojej skrzynce. Do zobaczenia, marynarzu!

− Do zobaczenia. – uśmiechnąłem się. Wszystko zaczyna się układać. Teraz tylko muszę sprawdzić, czy posiadam w domowej apteczce jakieś leki na chorobę lokomocyjną…