Zadanie terenowe
Udaj się pod wskazaną lokalizację: Pomnik Grunwaldzki na Placu Jana Matejki, a następnie udziel odpowiedzi w formularzu poniżej.
Zadanie związane z życiorysem i dorobkiem naukowym
Zapoznaj się z informacją biograficzną i o dorobku naukowym, a następnie udziel odpowiedzi w formularzu poniżej.
Informacje biograficzne
Lata młodości Pawła Włodkowica zawierają liczne znaki zapytania. Historykom znana jest bowiem tylko przybliżona data jego urodzenia (ok. 1370 r.), a powody, dla których wstąpił w szeregi stanu duchownego, pozostają niejasne. Najpopularniejsza z teorii głosi, iż skłoniła go do tego niska zamożność jego rodu – Dołęgów. Choć ród ten został wymieniony przez Jana Długosza jako jeden z 71 najstarszych w Polsce, nie należał do zbyt bogatych. Włodkowic opuścił więc rodzinny Brudzeń, by swoje pierwsze kroki na ścieżce naukowej poczynić w szkole przy kolegiacie św. Michała w Płocku. Po zdobyciu tam podstawowego wykształcenia, m.in. z zakresu retoryki oraz gramatyki, rozpoczął studia na przeżywającym swój rozkwit Uniwersytecie Karola w Pradze. Akademia Krakowska w tamtym okresie z powodu problemów finansowych przeżywała kryzys i dopiero opieka Jadwigi Andegaweńskiej pozwoliła uczelni stać się ośrodkiem naukowym w pełnym tego słowa znaczeniu. Po uzyskaniu tytułu bakałarza sztuk wyzwolonych w 1389 r. Włodkowic rozpoczął kolejny etap swojej edukacji, którego zwieńczeniem był tytuł mistrza sztuk wyzwolonych oraz bakałarza prawa kanonicznego.
W 1398 r. powrócił do Polski na kilka lat, pełniąc funkcje kanonika płockiego oraz scholastyka poznańskiego. Wkrótce jednak, około 1403 roku wyjechał studiować na kolejnej wybitnej europejskiej uczelni – Uniwersytecie w Padwie. Studia w Italii, w przededniu narodzin renesansu, zaowocowały tytułem licencjata dekretów (prawa kanonicznego) oraz prawdopodobnie licznymi kontaktami w kurii papieskiej. Według biografów, Włodkowic wielokrotnie odwiedzał w tamtym okresie Rzym, gdzie zastępował Piotra z Kobylina w pełnieniu obowiązków reprezentanta polskiego w sporze polsko-krzyżackim, który to spór w tamtym okresie był żywo dyskutowany w środowiskach akademickich chrześcijańskiej Europy.
W 1411 roku Paweł Włodkowic powrócił do Polski, gdzie objął funkcje kustosza oraz kanonika katedry krakowskiej. W tym czasie rozpoczął również działalność w ramach Akademii Krakowskiej, gdzie zaczął wykładać prawo. Szybko musiał jednak wyruszyć za granicę, tym razem do Budy, gdzie w 1412 roku odbywał się sąd w sprawie sporu polsko-krzyżackiego, któremu sędziował król rzymski Zygmunt Luksemburczyk. Paweł Włodkowic pełnił funkcję nie tylko uczonego i wykładowcy, ale także przedstawiciela dyplomatycznego Korony. Od tamtej pory coraz częściej angażował w spór, który obejmował swoim zasięgiem coraz więcej krajów, np. w 1413 roku został wysłany na Litwę, by przeprowadzić śledztwo w sprawie działań krzyżackich.
Zasługi Włodkowica nie pozostały niezauważone i w 1414 roku został wybrany na stanowisko rektora Akademii Krakowskiej, którą to funkcję pełnił przez dwa lata. W tym samym roku został też wysłany na jeden z najważniejszych soborów w historii Kościoła zachodniego – sobór w Konstancji. W czasie rzeczonego soboru doszło do wielu epokowych wydarzeń – m.in. spalenia na stosie Jana Husa, co w krótkim czasie doprowadziło do wybuchu wojen husyckich. Sobór zakończył także tzw. wielką schizmę zachodnią, która trwała od blisko półwiecza. Wybrany podczas soboru papież Marcin V miał zakończyć spory w łonie Kościoła oraz wywarł decydujący wpływ na rozstrzygnięcie sporu polsko-krzyżackiego. Na soborze Paweł Włodkowic zasłynął swoimi wystąpieniami, w trakcie których przedstawił rewolucyjne poglądy dotyczące zasad tzw. wojny sprawiedliwej, a także prawa pogan do posiadania własnego państwa i życia w pokoju. Z powodzeniem odpierał argumentacje wysłanników zakonnych, co spowodowało, że jednego z nich – Jan Falkenberg, autor wyjątkowo złośliwych utworów wymierzonych w stronę polską, został wtrącony do lochu. Chociaż na soborze nie doszło do definitywnego rozstrzygnięcia sporu, argumentacja strony polsko-litewskiej spotkała się ze zdecydowanie liczniejszym poparciem, co zadało potężny cios Zakonowi Krzyżackiemu, którego potęga militarna i ekonomiczna w dużej mierze zależała od skutecznego działania propagandowego wśród zachodniego rycerstwa.
Po tym sukcesie Paweł Włodkowic powrócił do kraju, gdzie jeszcze przez kilka lat reprezentował Polskę i Litwę w różnych procesach przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu, m.in. z inicjatywy Zygmunta Luksemburskiego. Brał także udział w gromadzeniu materiałów mających na celu doprowadzenie do beatyfikacji Jadwigi Andegaweńskiej, oraz przez rok (1418) pełnił funkcję prorektora Akademii Krakowskiej. Na starość osiadł w Krakowie, gdzie zmarł w 1435 roku. Choć jego dzieła zostały na długi okres zapomniane, w następnych stuleciach wielu wybitnych europejskich uczonych, takich jak Hugo Grocjusz czy Francisco de Vitoria głosiło poglądy zbieżne z tymi, które na początku XV wieku głosił Paweł Włodkowic. Warto dodać, że współcześnie Rzecznik Praw Obywatelskich przyznaje nagrodę im. Pawła Włodkowica osobom zasłużonym na polu szerzenia tolerancji oraz występującym w obronie praw obywatelskich.
Dorobek naukowy
Współczesny czytelnik, zapoznając się z dorobkiem naukowym Pawła Włodkowica, mógłby odnieść wrażenie, iż czyta pisma oświeceniowych filozofów lub uczonych, którzy w XX wieku kładli podwaliny pod traktaty prawnoczłowiecze, nie zaś żyjącego na przełomie XIV i XV wieku kanonika. Paweł Włodkowic zdecydowanie wyprzedzał swoją epokę, głosząc teorie, które zostały powszechnie przyjęte dopiero kilkaset lat później. W swoich pismach skupiał się przede wszystkim na takich zagadnieniach jak stosunek władzy monarszej i papieskiej do poddanych, zakres i granice władzy państwowej, prawo ludów niechrześcijańskich do niezależnej egzystencji, czy prawo do korzystania z siły militarnej we wzajemnych relacjach pomiędzy państwami.
Swoje koncepcje przedstawił m.in. podczas Soboru w Konstancji trwającego w latach 1414-1418, gdzie reprezentował Koronę Królestwa Polskiego oraz Wielkie Księstwo Litewskie, gdyż to właśnie podczas soboru miał się rozstrzygnąć na gruncie prawnym ich spór z Zakonem Krzyżackim. W swojej argumentacji Włodkowic poszczególne wnioski wywodził z zasad ogólnych, metodą dedukcyjną. Bezprawność działań Zakonu argumentował m.in. tym, że każdy człowiek, niezależnie od wyznania czy przynależności państwowej został stworzony przez Boga. Wobec tego, jako dziecku bożemu, przysługują mu niezbywalne prawa, których nie może go pozbawić żaden z żyjących ludzi, włącznie z papieżem oraz cesarzem rzymskim.
Włodkowic ostawił tezę, zgodnie z którą człowiek, jako istota obdarzona wolną wolą, nie może zostać siłą nawrócony na chrześcijaństwo, a jego ziemie i majątek nie może zostać legalnie zagarnięty wskutek podbojów. Stało to zatem w oczywistej sprzeczności z koncepcją wypraw krzyżowych, na której to Zakon Krzyżacki opierał swoje roszczenia. Główna argumentacja Zakonu opierała się bowiem na założeniu, iż wojnę z państwem litewskim prowadzą w celu chrystianizacji pogan. Według Włodkowica, chrystianizacja przy użyciu metod przemocowych stała w sprzeczności z podstawowymi zasadami wiary chrześcijańskiej, w tym z zasadą miłości do bliźniego, którą wielokrotnie podkreślał. Jedynym powodem, który uzasadniałby użycie siły, byłoby działanie w samoobronie, bowiem każdy człowiek ma prawo bronić siebie, swojej rodziny oraz własności. Analogiczne zasady zostały ponad pięć wieków później wyrażone w rozdziale VII Karty Narodów Zjednoczonych, która potwierdziła prawo każdego państwa do działania w samoobronie.
Ponadto Paweł Włodkowic kwestionował prawo cesarza oraz papieża (przy czym z tej dwójki wyższą pozycję przypisywał biskupowi Rzymu) do rozporządzania ziemiami obcych ludów. W swoim dziele zatytułowanym „O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi” twierdził, że żaden władca nie może podejmować działań sprzecznych z interesem swojego państwa, a także niezgodnych z wolą swoich poddanych oraz naruszających prawo naturalne i prawo narodów - tę drugą dziedzinę Włodkowic wyraźnie zarysowywał jako prawo pochodzące od ludzi, nie od Boga. Kwestionował on koncepcję władzy uniwersalnej, która w XV wieku nadal miała wielu zwolenników w środowiskach uniwersyteckich. Skoro zatem ani cesarz, ani papież nie mieli prawa legitymizować napaści Zakonu Krzyżackiego na Wielkie Księstwo Litewskie, to bulla wydana w Rimini przez cesarza Fryderyka II w 1. połowie XIII wieku, nadająca Zakonowi Krzyżackiemu ziemie nad Morzem Bałtyckim w celu utworzenia państwa prowadzącego krucjatę przeciwko pogańskim ludom bałtyjskim, nie miała mocy prawnej.
Taki pogląd na legalność działań Zakonu wywodził Włodkowic także z ogólnej zasady nihil dat quod not habet, zgodnie z którą nie można nikomu skutecznie przekazać czegoś, czego się nie posiada. W koncepcji Włodkowica monarcha nie jest wszechwładnym władcą absolutnym, którego wola stanowi prawo, a władza pochodzi z boskiego nadania. Monarcha ma być jedynie zarządcą i opiekunem państwa, którego działanie ogranicza prawo naturalne, nie ma zatem prawa podejmowania działań godzących w interes swoich poddanych. Działania sprzeczne z prawem są natomiast nieważne. Takie postrzeganie roli monarchy znacznie bliższe było oświeceniowym koncepcjom monarchii parlamentarnej i konstytucyjnej, niż absolutystycznej wizji dei gratia rex.
Włodkowic rozróżniał trzy źródła władzy królewskiej: wolę boską objawioną w wyraźny sposób, wolę ludzi oraz siłę. Jedynie dwa pierwsze źródła były zgodne z prawem naturalnym, natomiast zdobycie władzy siłą pozbawiało samozwańczego monarchę jakichkolwiek praw do tak uzyskanej pozycji. Skoro zatem żaden chrześcijański monarcha nie miał prawa rozporządzać ziemiami ludów niechrześcijańskich, prawo do decydowania o swoich terytoriach przysługiwało im samym. Na tych samych zasadach po I wojnie światowej został oparty system wersalski, w którym po raz pierwszy wyraźnie potwierdzono prawo narodów do samostanowienia. Według Włodkowica, jedynie dobrowolna zgoda mieszkańców opanowanych przez Zakon terenów, wyrażona uprzednio i bez przymusu zbrojnego, mogłaby być źródłem legitymacji władzy zakonnej nad tymi terenami. Tym samym Paweł Włodkowic wysunął koncepcję, którą uznać można za pierwowzór plebiscytu.
Silnie została zaakcentowana koncepcja umowy społecznej jako źródła państwowości. Wedle niej państwo powstaje jako wyraz woli wolnych ludzi, którzy sami mogą określać czyją władzę chcą przyjąć. Idąc tym tokiem rozumowania, który wysuwany był już przez Arystotelesa, działania narzucane siłą, a więc wbrew woli ludzi, nie miały żadnej mocy prawnej i nie mogły zmieniać statusu terytoriów zajmowanych podczas najazdów zbrojnych.
Tezy wysuwane przez Pawła Włodkowica spotkały się z szerokim poparciem podczas Soboru w Konstancji podnosząc znacznie pozycję Polski oraz Litwy, których prawo do obrony przez Zakonem Krzyżackim zostało powszechnie uznane. Chociaż dzieła Włodkowica uległy w dużej mierze zapomnieniu w czasach nowożytnych, to jednak koncepcje, które głosił znalazły swój wyraz w dziełach późniejszych klasyków prawa narodów, takich jak Hugo Grotius, Emerich de Vattel, a także filozofów takich jak Immanuel Kant czy Jean Jacques Rousseau. Dowodzi to faktu, iż koncepcje polskiego uczonego zdecydowanie wyprzedzały epokę, w której żył. Kilkaset lat po jego śmierci współczesne społeczeństwa uznały wiele spośród tych zasad za podstawę swojej państwowości głosząc koncepcję demokratycznego państwa prawa czy zakazu używania siły zbrojnej. Dorobek naukowy Pawła Włodkowica zaczął zatem przeżywać specyficzną drugą młodość.